W rozmowie z PAP Adam Antoniak podał konkretny termin obniżki stóp procentowych. Przewiduje, że stanie się to już we wrześniu tego roku. – Spodziewamy się pierwszej obniżki stóp procentowych we wrześniu i to być może od razu o 50 pkt. Naszym zdaniem dyskusja na temat obniżek zacznie się w lipcu, kiedy pojawi się nowa projekcja inflacji, która będzie Lexatrade Forex Broker Review zawierać trochę nowych informacji o cenach prądu.
Zł kredytu, to po obniżce stóp procentowych będzie mógł otrzymać około 525 tys. Z kolei w przypadku kredytów ze zmiennym oprocentowaniem, które oparte są na WIBOR 6M, wzrost może być jeszcze wyższy. Jest więc szansa, że nie przekroczymy w tym roku prognozy MF, zgodnie z którą na wydatki na obsługę długu Skarbu Państwa w wysokości 75,5 mld zł mają stanowić 1,9 proc. Z drugiej strony stopniowo zapadają obligacje emitowane w czasie niemal zerowych stóp, a nominalne potrzeby pożyczkowe są ogromne, więc i tak koszty obsługi długu będą wysokie. Warto jednak podkreślić, że obniżki stóp procentowych i będących ich efektem spadek rentowności obligacji skarbowych to dobra wiadomość. Ekspert BIK wskazał też, że szybko rozwijającym się segmentem finansowania konsumenckiego stają się płatności odroczone (BNPL).
On została na nas nałożona na podstawie deficytu z 2023 r., czyli jeszcze poprzedniego rządu. Jeśli ktoś chciałby w takiej sytuacji odpowiedzialnie podwyższyć kwotę wolną w PIT, to powinien znaleźć dodatkowe źródło dochodów, który pokryje ich ubytek w budżecie. Jak wskazują ekonomiści BGK, krótkoterminowo bilans ryzyka dla kreślonego scenariusza jest zależny od czynników regulacyjnych, np. Dokładne wyliczenia dotyczące spadku rat, możecie sprawdzić w tabeli na dole artykułu. Przypomniał, że w czerwcu doszło do spadku PMI dla Polski, który to spadek odstawał od wyników PMI dla innych krajów regionu oraz dla Niemiec i zapowiadał słaby odczyt produkcji przemysłowej.
To z kolei oznacza, że Rada zyskałaby potwierdzenie, że dalsze cięcie stóp jest uzasadnione. W jej ocenie więcej informacji istotnych dla dyskusji o poziomie stóp może dostarczyć dopiero lipcowa projekcja NBP. Zł wynosiłaby 1950 zł, czyli o 140 zł mniej niż na koniec 2025 r. Zł rata zmalałaby do 3250 zł, więc spadłaby o 235 zł wobec końca 2025 r. Łącznie, uwzględniając także spadek kosztu pieniądza w 2026 r., oznaczałoby to oszczędności na płatności miesięcznej rzędu 335 zł w kredycie na 300 tys. Zł i 560 zł w hipotece opiewającej na 500 tys.
Jeśli ktoś ma kredyt, w którym do spłaty pozostaje 300 tys. Zł zaplanowane na 25 lat (z marżą 2 pkt proc.), to spadek WIBOR 3M o 0,40 pkt proc., do obecnych ok. 5,45 proc., oznacza zmniejszenie raty do ok. 2210 zł, co oznacza oszczędność 80 zł miesięcznie. Zł rata zmalałaby do 3680 zł, więc co miesiąc w kieszeni zostałoby 130 zł. Jednocześnie jednak we wspólnym komunikacie dawaliśmy do zrozumienia, że dalsze decyzje, po majowym obniżeniu o 50 punktów bazowych (pb), będę zależne od napływających danych.
Stopa referencyjna spadła o 0,5 punktu procentowego, co przekłada się na obniżenie wysokości rat kredytów, zwłaszcza tych, które mają oprocentowanie zmienne, oparte na wskaźniku WIBOR. To oznacza, że kredytobiorcy posiadający kredyty hipoteczne, których wysokość jest powiązana z tym wskaźnikiem, mogą liczyć na mniejsze miesięczne raty. W zależności od wysokości kredytu i jego warunków, spadek rat może wynieść nawet kilkaset złotych. To dobra wiadomość dla osób, które już spłacają kredyty, ale także dla tych, którzy planują zaciągnąć nowe zobowiązanie. Zmiana ta oznacza większą przewidywalność wydatków na kredyty hipoteczne i poprawia sytuację finansową wielu kredytobiorców. To byłoby pierwsze luzowanie polityki pieniężnej w Polsce od października 2023 r.
Od lipca tego roku zobaczymy jednak już wyraźny spadek inflacji poniżej 3 proc., jeszcze nie cel inflacyjny, ale jesteśmy na dobrej drodze do jego osiągnięcia. Dlatego możemy sobie pozwolić na odpowiedzialne redukowanie wysokości stóp procentowych, chociaż nie w radykalnych sposób. W drugim kwartale 2025 roku ceny konsumenckie w Australii wzrosły najwolniej od ponad czterech lat. Inflacja bazowa – preferowany przez Bank Rezerw Australii (RBA) wskaźnik do oceny trwałych zmian cen – wzrosła jedynie o 0,6 proc. W ujęciu kwartalnym, poniżej prognoz rynkowych na poziomie 0,7 proc.
Środa może przynieść przełom w polskim życiu gospodarczym, bo wtedy, po dwudniowym posiedzeniu, RPP najprawdopodobniej zdecyduje o obniżce stóp procentowych. Ekonomiści wskazują na cięcie o 0,50 pkt proc., co sprowadziłoby stopę referencyjną do 5,25 proc. Ale niewykluczony jest mniejszy ruch — o 0,25 pkt proc. Jest Indeks klimatu biznesowego z banku Rezerwy Federalnej optymistyczna, a dzięki możliwym kolejnym obniżkom stóp procentowych akcja kredytowa w segmencie kredytów mieszkaniowych może być rekordowa w tym roku. “Nie wykluczamy jednak scenariusza, w którym Rada będzie kontynuować obniżki stóp w czerwcu i w lipcu, a ich skala zostanie zmniejszona do 25 pb.” – zaznaczyli. Kredytobiorcy posiadający średniej wielkości kredyt (~220tys. zł) zaoszczędzą około 60zł miesięcznie.
W czerwcu ceny usług wzrosły o 6,3 proc. R/r, a inflacja bazowa wzrosła TP ICAP wyznacza szefa rynków globalnych w nowo utworzonej roli do 3,4 proc. R/r miesiąc wcześniej” – napisał w komentarzu ekonomista ING BSK Adam Antoniak.
A to oznacza, że w najbliższym czasie – takim bardzo krótkim czasie – nie dojdzie do obniżenia stóp procentowych – podsumował Dąbrowski. RPP obniżyła w tym miesiącu stopy procentowe o 0,25 pkt proc., do 5% w przypadku (głównej) stopy referencyjnej. Konsensus rynkowy zakładał brak zmiany stóp proc. “Wtedy powinniśmy mieć więcej danych na temat dynamiki wynagrodzeń, zwłaszcza zobaczymy, czy będzie ona spowalniać, tak jak tego oczekujemy, jak będzie wyglądał rynek pracy. Wpływ tempa wzrostu wynagrodzeń na poziom inflacji bazowej, na ceny usług jest kluczowy” – dodała. W przypadku kredytu ze spłatą jeszcze 300 tys. Zł przez 25 lat oznaczałoby to bardzo wyraźny spadek raty do 1905 zł z 2285 zł.
Wskazał jednocześnie, że projekcja listopadowa da odpowiedź na możliwy scenariusz luzowania monetarnego w przyszłym roku. Ocenił, że brak obniżki we wrześniu mógłby zwiększyć prawdopodobieństwo obniżki w październiku, jego zdaniem ciągle dostosowawczej, nie wykluczył nawet o 50 pb. Cięcia w lipcu są bardziej prawdopodobne ze względu na fakt, że wtedy Rada otrzyma nową projekcję inflacyjną autorstwa analityków NBP; najprawdopodobniej projekcja założy niższą ścieżkę inflacyjną od tej, która została zaprezentowana w marcu.
(rok temu 8,10 proc.), a depozytów 2,18 proc. Wartość nowo udzielonych płatności odroczonych (BNPL) wyniosła 6,3 mld zł w I poł. (wzrost o 28 proc. r/r), a największy udział w rynku mają instytucje pożyczkowe (52 proc.), podczas gdy banki odpowiadają za 27 proc., a 21 proc. Klientów korzysta z obu dostawców tego typu usług. Transakcji spłacanych jest w okresie bezodsetkowym, a 25,9 proc. Z BNPL aktywnie korzysta 1,48 mln osób, a łącznie z tej formy finansowania skorzystało już 2,86 mln klientów, realizując 130 mln transakcji, podano także.
Spadek produkcji budowlano-montażowej wyniósł 0,7 proc. W ujęciu rocznym, zaś dla II kwartału dynamika wyniosła -1,5 proc. Według niego pokazuje to, że sektor budowlany obecnie raczej ogranicza, niż stymuluje rozwój całej gospodarki. Pierwsze efekty widzieliśmy już pod koniec kwietnia, gdy MF sprzedało obligacje za 8,8 mld zł i udało się uzyskać niższe oprocentowanie niż w marcowych aukcjach. To ważne szczególnie teraz, bo — ze względu na duży deficyt (największy od globalnego kryzysu finansowego) — potrzeby pożyczkowe są rekordowe, a jednocześnie warto pamiętać, że około trzy czwarte długu skarbowego ma stałe oprocentowanie. Skorzystać mogą nie tylko ci, którym kończy się okres (najczęściej pięcioletni, ale są też siedmioletnie) niezmiennego oprocentowania.